• White Facebook Icon
  • White Instagram Icon
  • White Twitter Icon
  • White Pinterest Icon
halfway design, halfway, polska moda, moda uliczna, polish fashion

halfwaydesign@gmail.com 

(+48) 665 426 267

ul. Swietokrzyska 30/63

00-116 Warsaw 

March 13, 2017

February 10, 2017

January 31, 2017

January 30, 2017

Please reload

Recent Posts

Czas to wszystko sfotografować! Tylko gdzie i jak?

March 27, 2017

 

 

 

They say magic is made between the sheets. 

 

 

 

 Our pieces anxiously awaiting to be worn.

 

 Ready, set, wear. 

 

 

 

 Zazwyczaj prześladuje nas drobiazgowość. Prototyp koszuli odszywałyśmy 3 razy, zanim uznałyśmy, że to są TE proporcje. Podobnie było z torbą. I czapką. I T-shirtem. Tu doszedł jeszcze poważny dylemat kolorystyczny: "biel" czy "optyczna biel"? Stopień wybłyszczenia zamków i wielkość ich przewieszek też omawiałyśmy dłużej, niż jesteście w stanie uwierzyć. Zazwyczaj tak to wygląda i nauczyłyśmy się z tym żyć, w zależności od nastroju nazywamy to perfekcjonizmem lub obłędem.

 

Czasami jednak wszystko staje na głowie i trzeba improwizować. Tak właśnie było z naszą sesją.Zaczęłyśmy tradycyjnie: Basia przygotowała obszerny moodboard, w którym główną rolę odgrywały lustra. Chciałyśmy dzięki nim trochę "pociąć" kadry, m.in po to, by na jednym zdjęciu pokazać więcej niż przy tradycyjnym ujęciu przód/tył.

 

Stopniowo wyłonił się więc zasadniczy pomysł. Reszta jednak potoczyła się już inaczej: wybrana modelka okazała się niedostępna, chciałyśmy studio lub ciekawą przestrzeń miejską - wylądowałyśmy na plaży. Plan zakładał też raczej klasyczny lookbook, tymczasem sesja poszła w bardziej artystyczną stronę. 

 

I wiecie co? Każde z tych odstępstw od ułożonego planu mocno nas stresowało, ale ostatecznie jesteśmy bardzo zadowolone, że wyszło tak a nie inaczej. Sara, nasza modelka, okazała się idealna do tej sesji - momentalnie wyczuła klimat, jaki chcemy stworzyć, była kreatywna i niewiarygodnie profesjonalna. No i ta twarz! Jedna na milion, nie sądzicie? My się w niej totalnie zakochałyśmy!

 

Karolina robiła kolejne zdjęcia i dawała mi znać, gdzie chce się przenieść do kolejnego ujęcia. Nie widziałam wtedy w tym specjalnej logiki, ale na zdjęciach wyszła z tego naprawdę spójna i ciekawa historia. Dla mnie osobiście to taki nostalgiczny zapis minionych wakacji, gdzieś na styku dzieciństwa i budzącej się dorosłości. To ten moment, kiedy chce się chodzić po drzewach i uwodzić, a zaglądając do lustra poznawać siebie na nowo.

 

A jak Wam się podoba nasza pierwsza kampania? Zatęskniliście przy niej do lata? 

 

Ania

 

Zdjęcia: Karolina Zajączkowska

Modelka: Sara Robaszkiewicz /KOYA mgmt

 

Karolina and Sara working their magic.

 

This is how you prep the clothes for a shoot.

 

DIY change room 

 

 

-------------------------------------------------------------------------- / --------------------------------------------------------------------------------------

 

 

 

Time to photograph everything! Only where and how?

 

 

We are obsessed with details. Our dress-shirt prototype was re-sewn 3 times before we thought it was the right proportions. It was the same with the bag, the hat, oh and T-shirt. Then came another serious dilemma-colour: "white" or "optical white"? The degree of luster of the zippers and the size of their pulls was also discussed longer than you could imagine. So this is what our detail obsession looks like, and we learned to live with it. Depending on the mood we call it perfectionism or madness.

 

 

Sometimes, however, it all falls apart and you have to improvise. That was exactly our photography session. We started traditionally: Basia prepared a great mood board for our photography session, where the main inspiration was presented by mirrors. We wanted them to divide our picture in a modern way, where the reflection in the mirror showed a detail or a different angle, more than just a traditional preview of the front or back of a piece. 

 

 

Gradually, a basic idea emerged and our plan for our session came to us quite easily. The rest of our planning however went a little differently: our original selected model was not available, we wanted a studio or an interesting urban space - we landed on the beach. The plan also assumed a classic lookbook, while the session evolved more artistically.

 

 

And you know what? Each of these deviations from the plan was very stressful for us, but ultimately we are very happy that it went that way.

Sara, our model, was perfect for this session - she immediately sensed the climate we wanted to create and gave it to us professionally and without any coaching. And that face! One in a million,  we totally fell in love with her!

 

Karolina our photographer took soooo many pictures and she let me know her each next step and capture she had planned. I did not see this as a necessity or pick up on the logic at the time, however when looking at the pictures after, a really coherent and interesting story had evolved. For me personally, the result of the fashion editorial is a nostalgic feeling of a past holiday, a coming of age story,  somewhere at the junction between childhood and waking up to adulthood. This is the moment when you want to climb the trees and seduce the sky, all while peering into the mirror to uncover a new you.

And how do you like our first campaign? Has it left you longing for those summer days?

 

Ania

 

Photography: Karolina Zajączkowska

Model: Sara Robaszkiewicz /KOYA mgmt

 

That face! 

 

  our S/S 2017 lookbook 

 

 See the rest of this session in the "collections" section of our site.

 

 

Please reload

Follow Us
Please reload

Archive
  • Instagram Social Icon
  • Black Facebook Icon
  • Black Twitter Icon
  • Black Pinterest Icon
  • Black Snapchat Icon